wtorek, 9 lipca 2013

Zaległości

Witam :) wrzucam kolejne zaległości hurtowo bo jak zwykle nie mam czasu ani na zaglądanie na blogi ani na wrzucanie moich prac. Więc dziś tak szybciutko. :)





















sobota, 1 czerwca 2013

Komunia Św. i pudełko

Nie wiem jak u Was ale u mnie pogoda paskudna aż się nie chce nic robić, dziś bym tylko leżała i odpoczywała :) 
Tym razem dwie księgi komunijne oraz duże pudełko ślubne na koperty.






niedziela, 26 maja 2013

Szlachetne zdrowie..

... Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie, kto Cię stracił...
Po kilku miesięcznej przerwie wróciłam do blogowania choć miałam ochotę skasować to konto lecz stwierdziłam, że nie warto rezygnować z przyjemności przez chorobę.. 
Po wszystkich trudach i przykrościach znalazły się obce osoby które mi pomogły w końcu trafić do szpitala w Krakowie i tam w końcu zostałam zdiagnozowana "seronegatywne zapalenie stawów". Wszystko było w miarę ok do dnia dzisiejszego ... ból znów wrócił ale nie poddaję się i bd z tym dziadostwem walczyć, za tydzień znów jadę do szpitala i mam nadzieję, że może dostanę jakieś inne leki skuteczniejsze.. dziękuje za słowa otuchy i że jeszcze ktoś tu zagląda :) dodaje mi to dużo sił do pracy i się w ogóle robi tak cieplej na serduchu :*
A dziś chciała bym pokazać kilka prac akurat wszystkie w stylu góralskim, nie leniuchowałam po wyjściu ze szpitala zrobiłam trochę karteczek i mam nadzieję, że w najbliższych dniach uda mi się je wszystkie pokazać.
Przesyłam pozdrowienia i buziaczki dla wszystkich odwiedzających :*










środa, 6 marca 2013

Bezsilność i brak slów...

... codo naszej służby zdrowia. Dwa tygodnie nieustannego bólu całej lewej nogi od stopy po kręgosłup. 9 lekarzy mnie przebadało i każdy na zmianę mówił, że to rwa kulszowa inny, że nie. Tona lekarstw a ból okropny. Dziś wróciłam z szpitala z oddziału neurologicznego i nadal nic nie wiedzą co mi jest. Mimo ostrego bólu nie potrafią mi pomóc... najgorsza jest bezsilność bo już nie mam pojęcia gdzie iść i co to jest. Nie mam już żadnych chęci do życia, w lipcu ma być ślub a teraz mi wyszła ta choroba i jeszcze torbiel jajnika. Nie będę opisywać całej historii ale chciałam tylko przestrzec wszystkie osoby z Podhala przed dr. Lubomirem Puszkarem - okropny lekarz, przy trzeciej wizycie w szpitalu, po 6 godzinach czekania w poczekalni zostałam nie przyjęta i wyrzucona z wielkim bólem stwierdził, że nie chce mnie już widzieć! Na szczęście dzięki mojej upartej szwagierce zajął się mną ktoś w końcu i chociaż na chwilkę ulżył w bólu.
Teraz jestem w wielkiej kropce... co dalej i gdzie iść?
Chciała bym wrócić do normalnego życia, wrócić do pracy, zająć się kartkami czy chociaż przytulić się do narzeczonego a nawet to mi sprawia ból, teraz pisze bo jestem po silnej kroplówce ale przede mną kolejna nieprzespana noc..

pozdrawiam wszystkich gorąco!

wtorek, 12 lutego 2013

A czas leci...

Czas pędzi nieubłaganie, tu już luty a ja dopiero teraz znalazłam czas aby wrzucić zaległe prace i coś skrobnąć. W ostatnich dwóch miesiącach jakoś nie miałam czasu bo to mieliśmy w kwiaciarni remont to zawsze po pracy przychodziłam wyczerpana, to znów miałam małe problemy zresztą jak każdy.. potem miałam gości, teraz dopadł mnie jakiś wirus i cały tydzień miałam z głowy ale na szczęście dziś już poszłam do mojej kochanej pracy za którą niesamowicie tęskniłam tym bardziej, że pojutrze Walentynki więc pracy mamy masę :) Na dodatek w weekend z narzeczonym idziemy na nauki przedmałżeńskie i coś mi się wydaję, że te kilka miesięcy do lipca (do naszego ślubu) szybko zleci :)
No to tyle by było na razie z mojej strony a teraz jeśli macie czas to kuknijcie na moje prace aha no i bardzo dziękuje za odwiedziny i komentarze :*:* ja również postaram się nadrobić zaległości.