piątek, 30 marca 2012

Po góralsku..

Dziś znów nietypowe zamówienie od szefowej - kartki wielkanocne z góralskim akcentem.
 A że od pewnego czasu nie mam weny wyszły jak wyszły są trzy ale pokazuje tylko dwie.




Dopadła mnie chyba wiosenna chandra..  wszystko było ok dopóki się nie pojawił chmury, najpierw miałam wczoraj mały wypadek samochodem na szczęście nie z mojej winy lecz auto sporo ucierpiało, na dodatek dziś tak nawaliło śniegu, że aż się nie chce wierzyć no i przez pół dnia załatwianie odszkodowania za auto... ja chce już słoneczko i ciepłe dni!!!
 

9 komentarzy:

  1. Bardzo fajne karteczki:)Dobrze,że Ci nic się nie stało:)

    OdpowiedzUsuń
  2. fajne, bardzo fajne, nie ma to jak swojski klimacik:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hihi, ten kurczak w góralskim kapeluszu zabójczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ta druga mi się bardzo podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rewelacyjny pomysł na podkreślenie skad karteczka leci. Kurczak - bomba!
    Dziękuję za miłe słowa u mni.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne, ta druga kapitalna!!:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy ślad pozostawiony po sobie :)